Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekomendacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekomendacje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 17 stycznia 2013

Asile - Kichesippi Toxique

Prawdopodobnie większość powie, że nie ma sensu dziś już grać D-beat'u w klasycznym brytyjsko-skandynawskim duchu. Nie wiem. Jedno jest pewne, że nigdy nie dane było mi go było słyszeć we frankofońskim wydaniu. Oto Asile z Ottawy ze swoim albumem Kichesippi Toxique wydanym przez Rust And Machine Records z Seattle. Okładka zapewne pod wpływem geograficznych skojarzeń przypomina mi płyty Voïvod. Teksty oczywiście po francusku.

Asile - Kichesippi Toxique [LP, Rust And Machine, 2012]



Puberty Wounds


Puberty Wounds z Baltimore grają hardcore w duchu noise-rocka. Jak dla mnie zahaczają momentami o świetny pigfuck:


Demo Strange Edge ze stycznia 2013 roku.



Demo Fuck Planet Earth ze maja 2011 roku.


Puberty Wounds - Barclay House - 3/12/11

Kalte Lust - Somewhere Outside The Circle


 Zespół Kalte Lust z francuskiego Bordeaux latem zeszłego roku wydał własnym sumptem winyl z albumem Somewhere Outside The Circle. Dobre, archeologiczne, post-punkowe granie z kobiecym wokalem w modnych obecnie klimatach cold wave i synth popu. Album można ściągnąć z Bandcampa za przysłowiowego dolara, albo jeśli chcecie znacznie więcej:


Kalte Lust - Somewhere Outside The Circle [LP, self released, 2012]

Rekomendacje Tableau na rok 2012



Jedne z nielicznych polskich tekstów o muzyce, z którymi naprawdę się liczę, pojawiają się na blogu Tableau! Rekomendacje muzyczne. Nie będę zachwalał, po prostu zajrzyjcie na podsumowanie roku 2012, czyli rzeczy, na które wydałem pieniądze.

środa, 16 stycznia 2013

Podsumowanie roku 2012 na Terminal Boredom


Jak co roku w styczniu przeglądam wiele podsumowań muzycznych ostatnich dwunastu miesięcy. Jest jednak jedno, na które czekam zawsze z niecierpliwością i gdy się pojawi drżę z podniecenia. Niezmiennie od paru lat chodzi o zestawienie przygotowane przez stuff Terminal Boredom. Wynika z niego, że najlepszym albumem 2012 roku jest Go Home! Hank Wood And The Hammerheads. Osobiście nie wybrałem ulubionej płyty, ale nagranie to momentami przypomina moje ulubione wydawnictwa dwóch poprzednich lat - Total Control i The UV Race. To wyróżnienie cieszy mnie tym bardziej, gdyż Dawn Of Humans i Crazy Spirit również wydawane przez nowojorskie Toxic State grają współczesnego punk-rocka dokładnie tak jak lubię.

 
Hank Wood And The Hammerheads - Trouble [Go Home!, LP, Toxic State, 2012]